Przejdź do głównej zawartości

hi.

Piszesz? To dobrze. A jakie są twoje teksty, czyta się je z przyjemnością, czy po przeczytaniu już kilku zdań porzucasz dalsze czytanie? Nie wiesz? Mówisz, że brakuje Ci obiektywizmu w ocenie swoich dzieł. To normalne, jedne będą się wydawał nam cudami inne paskudne. Jednak najciekawsze jest co sądzą o nich inni. Nigdy nikogo nie pytałeś? Jak to? Musisz to zrobić, tu i terasz. Wstydzisz się? To wystaw je anonimowo, nikt nie musi wiedzieć, że ty to ty. Przynajmniej nikt nie powie Ci, że świetny tekst tylko dlatego, że cię lubi. Prawdopodobnie więcej będzie porównań do błota niż miodu, ale to dobrze. Będziesz wiedział co poprawić. Czego nie pisać. Jak nie pisać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Logos

„Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę”. J 10, 15b

it hurts enough?

Wolę usłyszeć od kobiety brutalne “odpieprzże się” niż pokrętne teksty w rodzaju “kochanie, może byś tak sprawdził, czy cię nie ma w drugim pokoju, i został tam, bo pokój nie lubi być pusty”. ~Tomasz Beksiński, ostatni felieton

Budzenie

Budzę się. Żadne odkrycie, każdy to robi codziennie. Budzę się ze snu, budzę się do życia. Szczególnie uczę się tego drugiego. Przebudzić z życiowego letargu. Powoli docierają do mnie sygnały z zewnątrz, moje oczy dostrzegają otaczającą rzeczywistość. Kurczę, jednak coś tu jest. Kurdę, można żyć też na zewnątrz, nie tylko wewnątrz.